Ile jest warta domena publiczna?

Wartość domeny publicznej w Unii Europejskiej (2010) autorstwa Rufusa Pollocka, Paula Stepana i Mikko Välimäki to jedna z niewielu publikacji podejmująca próbę oszacowania ekonomicznej wartości domeny publicznej. Koalicja Otwartej Edukacji przygotowała polskie tłumaczenie tego tekstu w nadziei, że wnioski z badań tu opisanych rozwieją przynajmniej część mitów dotyczących skutków funkcjonowania prawa autorskiego w obecnym kształcie.

Przedstawione przez autorów publikacji wnioski, są obarczone wieloma znakami zapytania wynikającymi z braku danych wyjściowych lub konieczności pogłębienia badań — ale już te wstępne wyniki prowadzą do dwóch ważnych wniosków:

  1. Obalają mit niskiego udziału procentowego na rynku wydawniczym utworów pozostających pod ochroną majątkowych praw autorskich w stosunku do utworów, do których te prawa wygasły. Okazuje się, że jest to stosunek rzędu 20:1 — a zatem tylko ok. 5% wydawanych współcześnie utworów pochodzi z domeny publicznej. Można zatem powiedzieć, że wydawcy sięgają po dawne utwory stosunkowo rzadko, prawdopodobnie ze względu na to, że tylko naprawdę nieliczne dawne utwory przedstawiają do dzisiaj sobą jakąkolwiek wartość komercyjną.
  2. Drugim takim mitem jest wpływ ochrony praw majątkowych na końcową cenę tradycyjnych książek i co za tym idzie wpływów z tytułu ich sprzedaży. Wpływ ten, przez porównanie z cenami książek zawierających utwory, do których prawa autorskie już wygasły, został oszacowany na od 5 do 15% ceny końcowej. Oczywiście różnica ta, wpływająca w części w formie tantiem dla twórców jest zauważalna dla nich — ale tylko tak długo jak ich książki się sprzedają w wysokich nakładach, co w przypadku olbrzymiej większości współczesnych bestsellerów nie trwa dłużej niż 20 lat od momentu ich pierwszego wydania, a bardzo często jest to kwestia jednego-dwóch sezonów (wstęp do polskiego przekładu – Tomasz Ganicz , Fundacja Wikimedia Polska, KOED)

Gorąco polecamy lekturę całego tekstu w j.polskim – PDF (2.8 Mb).

Oryginał tekstu znajduje się na stronie Rufusa Pollocka.

Dodaj komentarz!